- Pocałowałaś go?
- Raczej on mnie.
- Jak dobrze pamiętam ostatnio go nie lubiłaś.
- To było ostatnio.
- Chcesz mi powiedzieć, że teraz jesteście..
- Niczym nie jesteśmy.
- No to co teraz?
- Nie wiem. Poniosło mnie. Nie powinnam się na zgodzić.
- Żałujesz?
- Nie. Najgorsze jest to, że nie żałuję.
- To oznacza, że coś poczułaś.
- I co z tego? To nic nie znaczyło.
- Jak to nic nie znaczyło?
- To był wypadek. Nie powinno się to wydarzyć.
- Sądzisz, że on uważa tak samo?
- Nie wiem. O niczym nie myślę. Od tamtego dnia się ze mną nie kontaktował.
- A miał jak?
- No w sumie to nie za bardzo...
- Lubisz go?
- Chyba tak.
- To idź go poszukaj.
- Masz rację.
Zabrałam kurtkę z wieszaka i wybiegłam z domu. Nie wiedziałam gdzie biegnę. Nogi same prowadziły moje ciało. Wpadłam w zakręt i dobiegłam do parku. Ruszyłam w stronę stawu nieopodal. Kamień spadł mi z serca, gdy go zobaczyłam. Siedział na brzegu i skubał listek. Wyglądał uroczo. Podeszłam do niego i usiadłam obok.
- Hej-
- Ula?- Janek spojrzał na mnie z błyskiem w oku.
- Jak widzisz.
- Skąd wiedziałaś, że tu będę?
- Bo to jedno z moich ulubionych miejsc.
- I?
- I jest piątek. A zawsze w piątki można mnie tu znaleźć.
- I?
- I wiem, że ty jesteś tego świadomy, bo mnie śledzisz.
- Miałem nadzieję, że tu cię spotkam.
- Dlatego przyszłam.
- Naprawdę?
- Tak. Pamiętasz jak niedawno byłam dla ciebie niemiła? Powiedziałeś wtedy, że nie próbuję cię zrozumieć i poznać.
- Po co mi to przypominasz?
- To nie jest tak do końca. Bo ja od początku próbuję. I nadal nie jetem pewna czy już rozumiem i czy poznałam.
- A chciałabyś poznać?
- Chciałabym.
- Więc chodź.
- Gdzie?
- Czas się poznać.
Janek pomógł mi wstać. Ruszyliśmy ścieżką, gdy chłopak złapał mnie za rękę i splótł nasze dłonie w mocnym uścisku. Przez moje ciało przeszedł przyjemny dreszcz. Spojrzałam na Jasia i nasze spojrzenia się spotkały. Pierwszy raz dokładnie mogłam przyjrzeć się jego oczom. Były duże i ciemne. Spoglądały na mnie z radością, ale można było wyczytać z nich też napięcie.
Po kilku minutach dotarliśmy pod jakiś dom. Janek otworzył drzwi bez pukania. Weszliśmy do salonu.
- Poznaj moją przyjaciółkę Anastazję i jej chłopaka Remigiusza- Janek wypalił jednym tchem. Po chwili z za ściany wyszła...
- Anastazja??!!
- Ula, hej. Ty tutaj?
- Jesteś jego przyjaciółką?- wskazałam na Janka.
- Tak.
- Nie wspominałaś o tym.
-Myślałam, że za nim nie przepadasz.
- Bo tak było. To nie był przypadek, że na mnie wpadłaś?
- Nie do końca.
Poczułam się niekomfortowo, więc opuściłam głowę. Chociaż cieszyłam się, że Janek jest obok, przykro było dowiedzieć się takich rzeczy o Anie.
- Jesteście oszustami- wbiłam palec w klatkę piersiową Janka, udając oburzenie.
- Nie chciałem, przepraszam- Janek pochylił się nade mną i pocałował.
- Przestań- odepchnęłam go i zalałam się rumieńcem.
- Hej- milczący dotąd chłopak Any podszedł do mnie.
- Cześć- wyszczerzyłam się.
- A więc to ty jesteś tą Ulą?
- Tą Ulą?
- Janek dużo o tobie opowiadał- Anastazja wtrąciła się.
- Naprawdę?- rozbawiona spojrzałam na Janka.
- A co myślałaś?- Janek puścił mi oczko i pociągnął za rękę Usiedliśmy na wygodnej kanapie. Remigiusz usiadł obok mnie, a Ana na jego kolanach. Widać było, że się kochają. Wyglądali razem tak ładnie, od razu pomyślałam o mnie i o Jasiu...
- Ula? Coś się stało?- Anastazja pochyliła się nade mną. Otarłam powieki, gdy uświadomiłam sobie, że łzy spływały po moim poliku.
- Nic. Po prostu ładnie razem wyglądacie.
- Na pewno?
- Tak. Miło było poznać, ale muszę już iść- uśmiechnęłam się do Remka.
- Już? Szkoda.
- Przepraszam. Coś ważnego mi się przypomniało.
Janek wstał z zamiarem pójścia ze mną, ale go odtrąciłam.
- Zostań, poradzę sobie.
- Ale..
- Zobaczymy się jutro..
- Niech ci będzie.
Wybiegłam z domu i zalałam się łzami. Co ja sobie myślałam? Że on mnie lubi? Nie możliwe, żeby tak było. Nie pasujemy do siebie. Szłam w milczeniu, a łzy zamywały mi widok na drogę. Nagle usłyszałam pisk opon, później poczułam ból, a potem była już tylko ciemność...
Super zajebisty rozdział czekam na next :)
OdpowiedzUsuńhttp://spam2506.blogspot.com/2015/12/zmiany.html
Jejku jaki rozdział <3 Naprawdę świetny <3 Czekam na next <3
OdpowiedzUsuńKocham, kocham, kocham i neszcze raz KOCHAM! Przeczytałam wszystkie rozdziały w 30 minut, SERIO ❤❤❤❤❤❤❤
OdpowiedzUsuńpoproszę o jeszcze :D nie trzymaj mnie w napięciu! oby nic się nie stało Uli :(
OdpowiedzUsuńKurczę, dawaj następny rozdział! Proszę, czym prędzej, bo umrę z ciekawości! <3
OdpowiedzUsuńKolejny proszę! :D
OdpowiedzUsuń