Postanowiliśmy napić się kawy w kawiarni. Śmiejąc się, opadliśmy na krzesła.
- O stary. To był czad.
- No, ale jedno musisz przyznać . Wygrałem, jak zawsze.
- Nie do końca! Mam dla ciebie jeszcze jedno zadanie. Nie będzie łatwo.
- Wal.
- Poderwij tamtą dziewczynę- Rafał wskazał na wysoką szatynkę, całkiem niewinną, siedzącą nieopodal- Ale to nie koniec. Rozkochaj ją w sobie, a potem porzuć. Będzie śmiesznie. Wchodzisz?
- Stary, ale to chamskie...
- Pękasz?
- Nie! Jasne, że nie. Wchodzę. Patrz i ucz się.
Wstałem ze stołka...
Zabije Jaśka i Kiśla xD
OdpowiedzUsuńSuper, zaczynam czytać. Ja również pisze opowiadania, zapraszam :) http://historia-o-niezwyklej-milosci.blogspot.com
OdpowiedzUsuń